Co z tą Tarczą?

Jak już informowaliśmy, kolejna odsłona rządowej Tarczy trafiła do Senatu. W Sejmie posłowie Lewicy oraz posłowie PSL-Kukiz próbowali dopisać PKD 49.32.Z do listy branż objętych rządową pomocą, ale Sejm, głosami posłów koalicji rządzącej, odrzucił te poprawki. Natomiast, tradycyjnie już, wsparcie rządu dostają przewoźnicy wykorzystujący PKD 49.39.Z w swojej działalności.
Obecnie nad projektem pracują senatorowie. Dopisali oni branżę TAXI do Tarczy. Czy ta poprawka utrzyma się w Sejmie? Wątpliwe. Doświadczenie pokazuje, że poprawki zgłaszane przez senatorów Koalicji Obywatelskiej w Sejmie przepadają. Jak będzie tym razem? Czas pokaże.
My postanowiliśmy przyjrzeć się osławionemu PKD 49.39.Z. Co to takiego? Czy rząd rzeczywiście postanowił po raz kolejny pomóc nielegalnym przewoźnikom i pogrążyć taksówkarzy?

Zacznijmy od początku, czyli od definicji PKD 49.39.Z. Podklasa ta obejmuje: 

  • transport drogowy pasażerski pozostały, taki jak: 
  • rozkładowe dalekobieżne przewozy autobusowe, 
  • wynajem autobusów z kierowcą, przewozy wycieczkowe i turystyczne oraz inne okazjonalne przewozy autobusowe kursujące bez ustalonego rozkładu, 
  • przewozy wahadłowe między portem lotniczym a stałymi punktami w centrum miasta, 
    • działalność kolejek linowych naziemnych, kolejek linowych, wyciągów orczykowych
      i wyciągów narciarskich pod warunkiem, że nie są częścią miejskiego lub podmiejskiego systemu komunikacji, 
  • autobusowe przewozy szkolne i pracownicze, 
  • transport pasażerski pojazdami napędzanymi siłą mięśni ludzkich lub ciągnionymi przez zwierzęta. 

Jak widać, nie mu tu nigdzie przewozu osób samochodem osobowym. Oczywiście część firm parających się nielegalnymi usługami transportu osób na rzecz firm typu Uber czy Bolt posługuje się tym PKD, ale robi to nielegalnie. Firmy te zgłosiły działalność z PKD, której tak naprawdę nie wykonują. Rząd pomaga transportowi autokarowemu, kolejkom linowym, bryczkom. Nie ma tu okazjonalnego przewozu osób. Szkoda, że o taksówkarzach zapomniał. Ale teza o celowej pomocy, kolejnej, dla nielegalnych przewoźników jest nieuprawniona.
Przeanalizowaliśmy też kilkadziesiąt faktur za przejazdy wykonane w Warszawie w tym roku w ramach usług oferowanych przez Ubera i Bolta. Wszystkie te przejazdy zakończyły się kontrolami policji, Inspekcji Transportu Drogowego i skarbówki. Po wszystkich wszczęto postępowania administracyjne. Część z nich już się zakończyła nałożeniem kar na przewoźników. Analizowaliśmy je pod kątem używania PKD 49.39.Z jako głównej działalności gospodarczej, ponieważ tylko taki wpis upoważniać będzie do skorzystania z kolejnej pomocy rządowej. Przy okazji sprawdziliśmy, które z tych firm w ogóle zgłosiły działalność taksówkową. Jakie wyszły wyniki?
38% sprawdzonych firm miało zgłoszoną działalność 49.39.Z – jako główną działalność gospodarczą. 3 firmy miały zgłoszoną tę działalność jako dodatkową. I one nie skorzystają z ewentualnej pomocy. Większość, bo ponad 61% sprawdzonych firm, nie zarejestrowała w ogóle działalności 49.39.Z. Wbrew zapewnieniom firm Uber i Bolt, nie wszystkie firmy wożące ludzi w ich imieniu prowadzą działalność taksówkową. Stosowne PKD posiada 71% sprawdzonych firm. 

Konkludując; pomoc w ramach nowej Tarczy raczej nie obejmie taksówkarzy. Obejmie firmy wykonujące transport lądowy pasażerski pozostały. To podklasa, którą legitymuje się część partnerów Ubera i Bolta. Ale robią to bezprawnie, więc można będzie zgłaszać stosowne firmy do Polskiego Funduszu Rozwoju oraz do Powiatowych Urzędów Pracy i Starostw Powiatowych; w zależności, z której pomocy firmy te będą korzystały. Rzeczywiście wyszło tak, że część nielegalnych przewoźników może skorzystać z pomocy, ale zrobią to na podstawie fałszywych informacji podanych w KRS lub CEiDG. Lub mają ten PKD wpisany w KRS ale nie jako podstawowy PKD. Rząd pomaga tutaj bryczkom, autobusom szkolnym, wyciągom narciarskim, a nie okazjonalnym, nielegalnym przewoźnikom. 

(red)