Protest Warszawa

Wczoraj napadnięto naszego kolegę taksówkarza. Osiemnastoletni sprawca próbował go zabić. Obezwładnił go paralizatorem i zadał trzy ciosy nożem przez grube siedzenie Mercedesa.
Takie coś nie miało prawa w ogóle się zdarzyć. Kara za takie zachowania powinna być surowa i nieuchronna, bo kierowca taksówki jest szczególnie narażony na atak z tyłu gdy wiezie pasażerów. Nie wolno pozwolić na tolerowanie takich zachowań osób podróżujących taksówką. Odbył się po 21.00 przejazd protestacyjny w geście solidarności z napadniętym kierowcą. Taksówkarze ruszyli spod Stadionu Narodowego, Aleją Zieleniecką, potem skierowali się na Wał Miedzeszyński i Trasę Łazienkowską. Skręcili w Żwirki i Wigury, kierując się w stronę szpitala na ulicy Banacha, gdzie leży kierowca napadnięty przez nożownika. Pod szpitalem taksówki włączyły światła awaryjne przejeżdżając pod oknami sali w której przebywa napadnięty kierowca i udały się w stronę komendy Policji na ulicy Malczewskiego. Przejazd był imponujący. Tylko z jednej korporacji, z Ele naliczono ponad 900 samochodów, a było ich znacznie więcej bo przyjechali koledzy z innych warszawskich korporacji. Uruchomiono zrzutkę internetową a na redzie lotniska zebrano 2925 złotych dla leczonego kolegi.

protest taxi Warszawa

LINK DO ZRZUTKI

https://zrzutka.pl/t3hwd4