TARCZA 6.0 NIE DLA TAKSÓWKARZY

Mamy drugą połowę listopada. Co roku w tym okresie zaczynał się najlepszy czas dla taksówkarzy. Dużo spotkań służbowych zamykających rok kalendarzowy, dużo spotkań firmowych i prywatnych śledzików. Klienci jeździli na zakupy świąteczne.
Ten rok jest inny. Przez pandemię i działania rządu wiele branż zostało zamkniętych. Spotkania biznesowe ograniczone są do minimum. O śledzikach możemy zapomnieć. Cała gastronomia będzie zamknięta co najmniej do 28 grudnia. Zakupy na razie także nie wchodzą w grę. Sklepy są pozamykane. Może zostaną otwarte 30 listopada. A może nie. Z tym rządem nic nie wiadomo. Zmienia zdanie i zaskakuje wszystkich swoimi decyzjami od początku pandemii.
Co to oznacza dla taksówkarzy? Wegetację, a dla najsłabszych śmierć zawodową. Co prawda rząd przewidział pomoc dla zamkniętych branż, ale działalności taksówkarzom nie zakazał. Co tam, że zamknął wszystko dookoła? Taksówki mogą przecież jeździć i wozić powietrze, więc taksówkarzom pomoc się nie należy. W Tarczy 6.0 nie ma o taksówkarzach ani słowa.
I tu należy wspomnieć o tym, że posłowie pracują nad Tarczą w wersji 6.0. Obecnie projekt jest po trzecim czytaniu i trafił do Senatu. W Sejmie nie znaleziono zrozumienia dla sytuacji taksówkarzy. Tylko posłanki i posłowie z Klubu Poselskiego Lewicy oraz z Klubu Poselskiego PSL-Kukiz’15 zaproponowali poprawki, które dopisywały branżę TAXI do listy branż objętych pomocą. Teraz cała nadzieja w Senacie. 

A pomoc jest niezbędna. Ponad 55% ankietowanych wskazała, że obroty generowane na taksówce to obecnie mniej niż 5000 złotych miesięcznie. Pełen ZUS to ponad 1400 złotych. Paliwo to około 20-25% obrotu, czyli około 1000-1200 złotych przy 5000 obrotu. Większość taksówkarzy współpracuje z korporacjami. W Warszawie tzw. baza to 500-1300 miesięcznie. Taksówkarze są zmuszani do regularnej zmiany samochodu. Większość korporacji stale podnosi kryteria dla samochodów. To oznacza średni koszt około 1200 złotych  na kredyt/leasing/odłożenie na nowy samochód. Łącznie wychodzi 4300-5100 kosztów. A gdzie zysk? Gdzie kredyt mieszkaniowy, jedzenie, ubranie, czynsz za mieszkanie? Rządzący zapominają, że zamknięcie jednej branży ma wpływ na inne branże, które kooperują z zamkniętą. Lekką ręką decydują o tym, kto ma przeżyć, a kto nie. I wychodzi na to, że ponad 50000 taksówkarzy i ich rodzin została skazana na zawodową śmierć i zwykłą wegetację.
Czy to już koniec? W najbliższym tygodniu w wielu miastach Polski odbędą się protesty środowiska TAXI. Wygląda na to, że organizatorzy i liderzy powinni się skupić teraz na wpływaniu na Senatorów. Czy to zrobią? Nie wiemy. Nasze źródła mówią, że rząd nie ugnie się. W ramach Tarczy 6.0 pomoc uzyskają tylko zamknięte branże. Natomiast rząd mówi, że w najbliższym czasie będzie analizował sytuację w innych branżach. Takie same informacje mamy od Lewiatana. Więc wydaje się, że Tarcza 6.0 to nie ostatnia szansa na pomoc dla wszystkich parających się działalnością w ramach PKD 49.32Z. Pytanie brzmi, ilu taksówkarzy nie doczeka tej pomocy? 

(red.)